Portal poświęcony jest w całości koniom w sztuce. Jest to nieformalna galeria prac, których tematem przewodnim jest koń. Zamieszczać tu będziemy prace młodych i mało znanych artystów, tworzących piękne dzieła bardzo często tylko do szuflady. Pojawią się również ciekawe linki do stron o podobnej tematyce,
a także artykuły związane z sztuką pokazującą piękno konia.
Mamy nadzieję, że portal da możliwość pokazania się wielu utalentowanym młodym ludziom, miłośnikom koni, a ich prace będą mogły zobaczyć światło dzienne.  




 Strona główna


 Artyści

 Akwarele

 Rysunek

 Akryl

 Olej

 Pastele

 Grafika

 Rzeźba 

 Metaloplastyka

 Fotografia

 Tkanina

 Ceramika

 Szkło

 Karykatura

 Aforyzmy i powiedzenia

 Wiersze >>>


 Stanisław Grochowiak >>>


 Tadeusz Nowak

 Humor rysunkowy

 Nowości wydawnicze

 Plenery i wystawy

 Linki do stron tematycznych

 Kontakt


Koń
Koniu mój, chrapy odymałeś z głowy,
Język twój giętki - czy może być słodszy?
A kto, mój koniu, pieszcząc twoje oczy,
Zgubiłby krój ich: złotomigdałowy?

Leżąc na sianie, jakie my rozmowy
Wiedliśmy w drżących pożogach tej nocy!
Ktoś może mędrszy, być może, że młodszy
Czy chciał całować nawet twe podkowy?

Lecz ponad wszystko niech twe rzęsy świecą,
Kiedy zmożona układałaś szyję
W mych chciwych rękach - i gasła latarnia...

Cóż nam, iż jutro giermkowie powiedzą,
Że w niej Nadobnej końskie serce bije,
Gdy nikt nie będzie jej grzywy rozgarniał.

Autor: Stanisław Grochowiak


Konie, konie
Każdy konik gniady
Gubi w śniegu ślady.
Każdy konik płowy
ma złote podkowy.

Każdy konik siwy
ma różę u grzywy.

Spójrz, jak w końskich chrapach
Świeci róży zapach!












Stanisław Grochowiak jest uważany za najważniejszego przedstawiciela tak zwanego pokolenia „Współczesności”, czyli młodych twórców, którzy debiutowali na łamach tego czasopisma po 1956 roku.
Jego kariera rozwijała się znakomicie. Popularnością dorównywał takim poetom jak Miron Białoszewski czy Zbigniew Herbert. Z czasem jednak początkowy sukces stał się jego przekleństwem. Popadł w chorobę alkoholową, która mocno odcisnęła się nie tylko w życiu prywatnym, ale i twórczości poetyckiej.
Pod koniec swojego zaledwie czterdziestodwuletniego życia stał się artystą zapomnianym, a nawet bojkotowanym przez nowe pokolenie poetów. Jednak wciąż uważa się go za jednego z najważniejszych poetów okresu „odwilży”, a także czołowego przedstawiciela polskiego turpizmu i groteski.